Marszałkowska 1/160, Warszawa 664 024 423 kontakt@osrodekmojemiejsce.pl

Wyuczona bezradność – jak odzyskać sprawczość, gdy umysł mówi „nic się nie da zrobić”

Są momenty, kiedy człowiek widzi rozwiązanie jak przez szybę: wie, że „w teorii” mógłby zadziałać, a jednak ciało zamiera, myśli płyną utartym torem rezygnacji, a ręka nie sięga po klamkę zmiany. To jest właśnie wyuczona bezradność – zjawisko, które potrafi przyklejać do ziemi nawet najdzielniejsze osoby. Jako zespół psychologów pomagamy zrozumieć ten mechanizm i krok po kroku odzyskiwać wpływ, również w relacjach.

Czym jest zjawisko wyuczonej bezradności?

Wyuczona bezradność to wzorzec uczenia się, w którym po serii doświadczeń braku wpływu zaczynamy oczekiwać, że nasze działania i tak nic nie zmienią. Uwaga – to nie jest „lenistwo” ani „słaba wola”. To efekt specyficznego treningu mózgu: gdy coś było niekontrolowalne wystarczająco długo, system nerwowy uczy się oszczędzać energię i… odpuszcza próby.

To uczenie się dotyczy myśli („nie ma sensu”), emocji (smutek, apatia, lęk) i zachowań (wycofanie, prokrastynacja). Co ważne, reakcja bezradności potrafi uogólniać się: coś nie wyszło w pracy, a my przestajemy próbować również w relacji czy dbaniu o zdrowie.

Wyuczona bezradność – eksperyment i wnioski

Historycznie zjawisko opisywali m.in. Martin Seligman i Steven Maier. W klasycznym badaniu psy, które doświadczyły bodźców nie do uniknięcia, później nie podejmowały prób ucieczki, choć była możliwa i prosta. Badacze pokazali też, że „od-uczenie” jest możliwe: fizyczne poprowadzenie do pierwszego skutecznego ruchu (symboliczny „pierwszy skok przez barierkę”) potrafi przywracać poczucie kontroli. To ważna metafora dla terapii – pierwsze realne doświadczenie wpływu bywa przełomem.

Współczesne prace łączą wyuczoną bezradność z reaktywnością na stres i poczuciem kontrolowalności: długotrwałe, niekontrolowalne stresory powodują stan apatii i rezygnacji, ale uczenie się kontroli odwraca ten efekt. To fundament podejść terapeutycznych budujących sprawczość krok po kroku.

Wyuczona bezradność – przyczyny i konsekwencje

Wyuczona bezradność nie rodzi się „z charakteru”. Zazwyczaj stoi za nią konstelacja doświadczeń:

  • Powtarzalne sytuacje bez wpływu – np. przewlekły chaos organizacyjny w pracy, opieka nad osobą z chorobą z nieprzewidywalnym przebiegiem, dorastanie w środowisku, gdzie granice i potrzeby były ignorowane.
  • Styl wyjaśniania porażek – jeśli trudności tłumaczymy jako moje, stałe i wszędzie („to moja wina, zawsze, we wszystkim”), bezradność utrwala się.
  • Fizjologia stresu – przewlekły stres obniża energię, spowalnia motywację i zawęża pole widzenia – dosłownie i w przenośni.

Konsekwencje? Zawężanie działań, spadek nastroju, narastanie lęku, czasem objawy depresyjne. Im dłużej trwamy w bezradności, tym trudniej „uruchomić pierwszy ruch”. Jednocześnie to stan odwracalny – mózg uczy się także kontroli i nadziei.

Wyuczona bezradność – przykłady z życia codziennego

  • W pracy – po kilku odrzuconych pomysłach przestajemy zgłaszać kolejne; po jednej krytycznej informacji zwrotnej nie prosimy o następną.
  • W zdrowiu – po kilku nieudanych próbach regularnych ćwiczeń odwołujemy karnet „bo i tak nie wyjdzie”.
  • W nauce/rozwoju – po trudnym egzaminie odkładamy kolejne podejścia, choć wiemy, że umiemy.
  • W relacji – po kilku kłótniach „o to samo” przestajemy inicjować rozmowę, rośnie dystans, maleje nadzieja.

Kluczowy sygnał bezradności: gdy rezygnacja pojawia się zanim spróbujemy, a nie po realnym sprawdzeniu.

Wyuczona bezradność w związku – co się tu dzieje?

Relacja to system naczyń połączonych. Jedna osoba może czuć bezsilność, druga – frustrację, a obie – osamotnienie. Jeśli w parze narasta brak zaufania, unikanie trudnych rozmów, powtarzalny scenariusz kłótni, pojawia się „przekonanie systemowe”: „z nami się nie da”. Wtedy:

  • Zawężamy repertuar zachowań – zamiast prosić, milczymy; zamiast stawiać granicę, wycofujemy się.
  • Uogólniamy – „skoro nie dogadaliśmy się w sprawie finansów, nie uda się też w bliskości”.
  • Wzrasta czujność – każde potknięcie partnera odczytujemy jako potwierdzenie braku sensu wysiłku.

Dobra wiadomość: związek to również przestrzeń, gdzie najłatwiej doświadczyć nowych, korektywnych mikro-sukcesów – usłyszeć, że prośba została przyjęta, granica uszanowana, a trudna rozmowa przyniosła porozumienie. Tak uczymy mózg, że wpływ jednak istnieje.

Jak wyjść z wyuczonej bezradności? (rdzeń terapii)

Nie wystarczy „wziąć się w garść”. Potrzebne jest nowe uczenie się: małe działania, szybka informacja zwrotna, życzliwa korekta błędów. W praktyce terapeutycznej działają trzy równoległe ścieżki:

1) Zachowanie – „pierwszy skok przez barierkę”

Zaczynamy od najmniejszych wykonalnych zadań, planowanych tak, by realnie doświadczyć wpływu (np. 10 minut ruchu zamiast „wracam na siłownię 5x w tygodniu”). Każdy wykonany mikro-krok jest „szczepionką” przeciw bezradności. W parze będą to drobne rytuały bliskości i bezpieczne próby nowych sposobów rozmowy.

2) Emocje i ciało – regulacja napięcia

Bezradność lubi wysoki poziom pobudzenia lub wręcz „zamrożenie”. Uczymy mikro-regulacji: oddechu, krótkich przerw, uważności na sygnały ciała. Dzięki temu zwiększamy „okno tolerancji” na próby i błędy.

3) Poznawczo – zmiana stylu wyjaśniania

Pracujemy nad realistycznym stylem atrybucji: zamiast „to zawsze ja i wszędzie”, zamieniamy na „to trudne, ale ograniczone w czasie i obszarze; mogę zrobić X, żeby zwiększyć szansę sukcesu”. Nie chodzi o „pozytywne myślenie”, tylko o dokładność.

Wyuczona bezradność – jak sobie poradzić samodzielnie?

  • Nazwij trzy obszary wpływu – na co masz pełen wpływ (zachowania), częściowy (negocjacje), a co jest poza nim (pogoda, cudze decyzje).
  • Zaplanuj mikrokrok na jutro – 10-15 minut działania, po którym od razu zobaczysz efekt (np. uporządkowanie jednego folderu, wysłanie jednej wiadomości).
  • Zapisuj „dowody wpływu” – krótkie notatki: co zrobiłeś/zrobiłaś, co to zmieniło, jak się czujesz.
  • Proś o konkretną informację zwrotną – „Co w tym mailu było jasne? Czego zabrakło?” zamiast „Jak wyszło?”.
  • Ćwicz życzliwe samomówienie – „To nowy nawyk, mam prawo do potknięć; sprawdzę, co mogę poprawić”.

Wyuczona bezradność w związku – jak sobie poradzić w parze?

  • Ustalcie strefy wpływu i bez wpływu – co realnie możecie zmienić dziś, co wymaga czasu, a co trzeba zaakceptować.
  • Wprowadźcie rytuał 10 minut – codziennie krótka rozmowa o potrzebach bez rozwiązań; same „nagłówki uczuć”.
  • Stwórzcie „menu próśb” – 3-5 konkretnych zachowań, które pomagają (np. „przytul mnie na powitanie”, „powiedz mi rano, czego dziś potrzebujesz”).
  • Rozliczajcie się z prób, nie z efektów – pochwała za samą inicjatywę przełamuje bezradność.

Kiedy sięgnąć po terapię?

Jeśli czujesz, że bezradność rozlewa się na wiele obszarów lub powraca pomimo wysiłków, warto skorzystać z profesjonalnej pomocy. W pracy indywidualnej koncentrujemy się na bezpiecznych eksperymentach behawioralnych, budowaniu sprawczości „na mikroskalę”, a także na sensie i wartościach, które nadają kierunek działaniu. W pracy z parą pomagamy odbudować dialog, wypróbowywać nowe formy porozumienia i uczyć się wpływu w relacji – od małych gestów po trudne rozmowy.

Wyuczona bezradność – przyczyny i konsekwencje w relacji a zaufanie

Brak zaufania w związku potrafi być zarówno przyczyną, jak i skutkiem bezradności w relacji z partnerem. Gdy doświadczamy powtarzalnego rozczarowania (np. obietnice bez pokrycia), system uczy się, że „rozmowa nic nie daje”. Z drugiej strony wycofanie i unikanie rozmów zasilają pętlę samospełniającej się przepowiedni: im mniej prób, tym mniej dobrych doświadczeń, tym silniejsze przekonanie „nie da się”.

Przełamanie pętli często zaczyna się od jednego małego, ale nowego: jasnej prośby, uważnego „dziękuję”, krótkiego podsumowania po rozmowie („Co dziś nam zadziałało?”). Tak powstaje mapa miejsc, gdzie wpływ realnie istnieje.

Dla tych, którzy chcą wejść głębiej – co mówi nauka i praktyka?

  • „Szczepionka kontroli” – kiedy wcześniej doświadczymy, że mamy wpływ, późniejsze trudności rzadziej uruchamiają bezradność. Stąd w terapii tak wiele mikro-ćwiczeń z natychmiastową informacją zwrotną.
  • Znaczenie narracji – to, jak wyjaśniamy wydarzenia, zmienia motywację i emocje. Trening realistycznej, precyzyjnej narracji (co zależy ode mnie, a co nie) to twarde narzędzie, nie „pozytywne myślenie”.
  • Etyka zastosowań – teoria bezradności bywała w historii nadużywana (np. w kontekście przymusu). W psychoterapii pracujemy wyłącznie po to, by zwiększać sprawczość i dobrostan, nigdy by je redukować.

Pytania, które pomagają ruszyć z miejsca

  • Gdzie dziś masz choć 10% wpływu? Co konkretnie zrobisz w ciągu 24 godzin?
  • Jaką jedną prośbę wypowiesz do bliskiej osoby? W jakiej formie będzie dla Ciebie bezpieczna?
  • Jaką informację zwrotną chcesz usłyszeć i od kogo?
  • Co będzie Twoim „pierwszym skokiem przez barierkę”? Opisz go jednym zdaniem.

Jeśli czujesz, że ten tekst poruszył ważny temat i chcesz spróbować pracy z bezradnością w bezpiecznych, życzliwych warunkach, jesteśmy do Twojej dyspozycji. Pracujemy indywidualnie i z parami – stacjonarnie w centrum Warszawy i online. Pierwsze spotkanie może być właśnie Twoim „pierwszym skokiem”.

Podsumowanie

Wyuczona bezradność nie jest wyrokiem. Kluczem są małe, wykonalne kroki, szybka informacja zwrotna i życzliwe towarzyszenie. W relacji szczególnie ważne jest odbudowywanie zaufania i rytuałów wpływu: krótkich rozmów, konkretnych próśb, doceniania prób. Długofalowo psychoterapia pomaga odzyskać sprawczość, urealnić narrację o sobie i świecie, wzmocnić poczucie wartości oraz nauczyć się nowych sposobów bycia w relacji. Warto się umówić – by doświadczyć, że zmiana jest możliwa.

Źródła i przypisy (dostęp: 31.01.2026)

Seligman, M. E. P., & Maier, S. F. (1976). Learned helplessness: Theory and evidence. Journal/working paper. University of Pennsylvania repository (PDF). https://ppc.sas.upenn.edu/sites/default/files/lhtheoryevidence.pdf

Learned helplessness. (b.d.). Wikipedia. Pobrano 31 stycznia 2026, z https://en.wikipedia.org/wiki/Learned_helplessness

Tafet, G. E. (2025). Learned helplessness and learned controllability. Frontiers in Psychiatry. https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC12417506/

Leave a Reply