Lojalność w związku rzadko bywa tematem rozmowy wprost. Częściej daje o sobie znać jako cisza w samochodzie w drodze powrotnej od rodziców, jako zdanie „mogłeś choć raz stanąć za mną”, jako żal, który zostaje po zwykłej wywiadówce. Jedna osoba czuje, że została sama w ważnym momencie. Druga nie rozumie, dlaczego inne zdanie urosło nagle do rangi zdrady.
W Ośrodku Moje Miejsce przy ul. Marszałkowskiej 1 w centrum Warszawy towarzyszymy parom właśnie w tym punkcie - zanim uraza zdąży zamienić się w dystans.
Brak lojalności w związku rzadko wygląda tak, jak podpowiada wyobraźnia. Częściej to drobne sytuacje, które trudno nazwać, a które zostawiają osad. Poniżej sygnały, o których najczęściej słyszymy w gabinecie.
Po spotkaniu z rodziną albo znajomymi zostaje uczucie, że w ważnym momencie zabrakło jednego zdania wsparcia.
Jedno mówi „nie”, drugie po chwili „no dobrze, ale nie mów mamie”. Dziecko bardzo szybko uczy się, do kogo warto pójść.
Odmienna opinia partnera odbierana jest jako opowiedzenie się przeciwko Wam, a nie jako osobny punkt widzenia.
Okazuje się, że Wasza kłótnia była omawiana z mamą, siostrą albo przyjacielem, zanim wróciliście do niej we dwoje.
„Ja przy tobie stałam wtedy, kiedy było ciężko, a ty…” - lojalność zamienia się w walutę, którą się rozlicza.
Żeby uniknąć awantury, jedno z Was przestaje mówić, co naprawdę myśli. Spokój jest, ale kosztem kontaktu.
Jeśli rozpoznajecie tu siebie, to nie znaczy, że Wasz związek jest zagrożony. To znaczy, że pojawił się temat, który warto wreszcie postawić na stole.
Większość par nigdy nie ustaliła tego wprost. Każde z Was przyniosło do związku własną definicję, wyniesioną z domu rodzinnego, z wcześniejszych relacji, czasem z bolesnego doświadczenia bycia zostawionym samemu sobie. Konflikt zaczyna się tam, gdzie te dwie definicje się mijają.
Wiem, czego mogę się po Tobie spodziewać. Wiem, że nie dowiem się o ważnej decyzji od kogoś innego. Ta przewidywalność buduje poczucie bezpieczeństwa mocniej niż deklaracje.
Lojalność wobec partnera oznacza dbanie o dobre imię związku na zewnątrz - również wtedy, gdy w środku jesteśmy na siebie źli.
Można myśleć inaczej i nadal stać po stronie drugiej osoby. Zdrowa lojalność zostawia przestrzeń na własne zdanie, zamiast wymagać rezygnacji z siebie.
Najwięcej napięcia rodzi trzeci punkt. Wiele osób słyszało w domu, że bliskość mierzy się zgodą - że kto naprawdę kocha, ten się nie sprzeciwia. W dorosłym związku to przekonanie zamienia różnicę zdań w test wierności, którego nikt nie jest w stanie zdać.
W gabinecie słyszę to bardzo często - że partnerzy oczekują od siebie stawania za sobą w stu procentach, nawet wtedy, gdy się ze sobą nie zgadzają. A przecież nie trzeba zgadzać się we wszystkim. Czasem nawet lepiej, gdy różnica zdań się pojawi, bo można o niej porozmawiać i wzajemnie ją uszanować. Duże konflikty rodzą się nie z samej różnicy, ale z przekonania, że inne zdanie drugiej osoby oznacza brak lojalności.
Alicja Niewęgłowska, psychoterapeutka, założycielka Ośrodka Moje Miejsce - poznaj profil
Lojalność w małżeństwie i w wieloletnim związku rzadko pęka w jednym wielkim momencie. Zwykle ściera się w konkretnych, powtarzalnych sytuacjach, w których trzeba szybko wybrać, po czyjej stronie się stanie.
Wspólne stanowisko wychowawcze bywa najgorętszym punktem. Podważenie decyzji drugiego rodzica przy dziecku odbierane jest jak zdrada, choć zwykle wynika po prostu z innego pomysłu na wychowanie. Ten temat rozwijamy też podczas konsultacji rodzicielskich.
Uwaga teściowej, ocena rodziców, wieloletni układ w rodzinie. Pytanie brzmi wtedy: czy jestem najpierw dzieckiem swoich rodziców, czy partnerem swojej osoby.
Żart kosztem partnera, opowiedziana przy stole prywatna historia, milczenie w odpowiedzi na cudzą uszczypliwość. Drobiazgi, które długo zostają w pamięci.
Zakup bez konsultacji, ukryte wydatki, decyzja zawodowa podjęta jednostronnie. Tu lojalność spotyka się z zaufaniem w związku.
Choroba, utrata pracy, żałoba, narodziny dziecka. Kryzys sprawdza, czy pod presją nadal jesteście drużyną. Więcej o tym w opisie kryzysu w związku.
Dzieci z poprzednich związków, kontakt z byłym partnerem, podzielone sympatie. Lojalność bywa tu rozciągana pomiędzy kilkoma światami naraz - o czym piszemy przy rodzinie patchworkowej.
Wtedy różnica zdań przestaje być rozmową, a staje się zagrożeniem. Para wchodzi w schemat, który potrafi działać latami i który stopniowo zabiera bliskość.
Jedna osoba zaczyna przytakiwać, żeby uniknąć konfliktu. Z zewnątrz wygląda to na zgodę, w środku narasta poczucie, że nie ma jej w tym związku.
Skoro nie da się szczerze porozmawiać w domu, rozmowa przenosi się gdzie indziej - do przyjaciółki, rodzica, kolegi z pracy. Bliskość przecieka na zewnątrz.
Niewypowiedziane pretensje nie znikają. Wracają w kłótniach o rzeczy pozornie błahe, z siłą, która zaskakuje oboje partnerów.
Dobra wiadomość jest taka, że ten schemat da się rozłożyć na części i zobaczyć, w którym miejscu każde z Was próbuje chronić coś ważnego.
Pracujemy stacjonarnie w centrum Warszawy przy ul. Marszałkowskiej 1 oraz online. Formę dobieramy do tego, z czym przychodzicie - czasem najpierw potrzebna jest rozmowa we dwoje, czasem droga zaczyna się od jednej osoby.
Przestrzeń, w której oboje macie równe miejsce i w której różnica zdań przestaje być zagrożeniem. Więcej o tym, jak pracujemy, znajdziecie w opisie terapii par.
Jeśli partner nie jest jeszcze gotowy albo temat dotyka Twojej historii i granic, warto zacząć od siebie. Sprawdź psychoterapię indywidualną.
Kiedy w tle jest konkretne wydarzenie, pracujemy inaczej - wolniej i z większą uważnością na bezpieczeństwo obojga. Zobacz terapię par po zdradzie.
W pracy z parami korzystamy między innymi z terapii EFT dla par, skoncentrowanej na emocjach i więzi. Jeśli w Waszym przypadku napięcie dotyczy głównie umiejętności mówienia „nie”, pomocna bywa też praca nad stawianiem granic.
Wątpliwości przed terapią są naturalne. Warto je powiedzieć na głos - najlepiej już na pierwszej konsultacji.
Nie prowadzimy procesu, w którym ktoś wygrywa. Naszym klientem jest relacja, a każde z Was ma tyle samo miejsca na swoją perspektywę.
To częsta sytuacja. Można zacząć samemu - zmiana w jednej osobie realnie zmienia sposób, w jaki układa się rozmowa w domu.
Poczucie, że zostało się samym w ważnym momencie, nie jest błahostką. Im wcześniej o tym porozmawiacie, tym mniej pracy przed Wami.
Terapia nie podejmuje decyzji za Was. Daje warunki, w których decyzja - jakakolwiek by nie była - przestaje zapadać w emocjach i pośpiechu.
Nie musicie przychodzić z gotową diagnozą ani z ustaloną wersją wydarzeń. Wystarczy, że przyjdziecie z tym, co dziś boli najbardziej.
Piszecie lub dzwonicie, krótko opisujecie sytuację. Pomagamy dobrać formę spotkania i termin, także w godzinach popołudniowych.
Pierwsze spotkanie służy poznaniu Waszej historii i tego, jak każde z Was rozumie lojalność. Ustalamy cel i zasady współpracy.
Spotykamy się regularnie, zwykle co tydzień lub co dwa tygodnie. Po kilku sesjach sprawdzamy razem, co już się zmienia.
Aktualne stawki znajdziecie w cenniku. Jeśli to Wasza pierwsza terapia, pomocny może być tekst o tym, jak przygotować się do pierwszej wizyty.
Psychoterapeutka i trenerka umiejętności psychospołecznych, certyfikowana trenerka Familylab. Pracuje w oparciu o wartości terapii humanistyczno-egzystencjalnej, prowadzi terapię indywidualną, terapię par oraz konsultacje rodzicielskie. Towarzyszy osobom dorosłym w trudnościach w relacjach, w kryzysach związanych ze zmianą, w żałobie i stracie oraz w odzyskiwaniu kontaktu ze sobą.
Ośrodek Moje Miejsce tworzy zespół psychoterapeutek i psycholożek. Jeśli wolicie pracować z kimś innym, pomożemy dobrać osobę - poznajcie cały zespół.
Wierność najczęściej dotyczy sfery seksualnej i wyłączności relacji. Lojalność jest pojęciem szerszym - obejmuje to, czy w trudnym momencie czuję za sobą drugą osobę, czy mogę na niej polegać i czy nie dowiem się o ważnych sprawach od kogoś innego. Można być wiernym i jednocześnie nielojalnym, i odwrotnie.
Nie. Znacznie częściej chodzi o mniejsze, powtarzalne sytuacje - podważenie decyzji przy dzieciach, milczenie w obecności rodziny, opowiadanie o konflikcie osobom trzecim. Te doświadczenia rzadko trafiają na listę „poważnych problemów”, a potrafią systematycznie obniżać poczucie bezpieczeństwa w relacji.
Nie, i zwykle to właśnie oczekiwanie pełnej zgody generuje najwięcej konfliktów. Różnica zdań bywa dla związku wartościowa - pod warunkiem że jest miejsce, by o niej porozmawiać. Lojalność wobec partnera polega raczej na sposobie, w jaki obchodzimy się z tą różnicą, niż na jej braku.
Terapia par wymaga obecności obojga partnerów, ale nie jest to jedyna droga. Jeśli druga osoba nie jest gotowa, można zacząć od psychoterapii indywidualnej i pracować nad własnym udziałem w tym schemacie.
To zależy od historii związku i celu, jaki sobie stawiacie. Pierwsze zmiany w sposobie rozmawiania pary często zauważają po kilku spotkaniach. Co kilka sesji wracamy do ustaleń i sprawdzamy, czy praca idzie w kierunku, na którym Wam zależy.
Stacjonarnie w Warszawie przy ul. Marszałkowskiej 1, w ścisłym centrum, z dogodnym dojazdem metrem i tramwajem, a także online. Szczegóły i dane kontaktowe znajdziecie na stronie kontakt.
Jeśli rozpoznajecie u siebie któryś z opisanych tu schematów, to dobry moment, by zatrzymać się, zanim uraza zdąży ułożyć się w codzienność. Nie musicie wiedzieć, jak nazwać to, co się dzieje. Wystarczy, że przyjdziecie z pytaniem.
Umówcie spotkanie stacjonarnie przy ul. Marszałkowskiej 1 w centrum Warszawy albo online. Zadzwońcie: 664 024 423 lub napiszcie: kontakt@osrodekmojemiejsce.pl.
